środa, 29 kwietnia 2015

Info;/

Kochani mam dużo nauki:/ Cały weekend zawalony ;c Więc rozdział się pojawi może w poniedziałek.... Sprawdziany, KPR'y, kartkówki, prace, zadania ja już nie wyrabiam. Myślę, że mi wybaczycie ;')

niedziela, 26 kwietnia 2015

Rozdział 4 ;3

Wstałam rano o 6:30 i poszłam do łazienki się ubrać wcześniej wyciągając z szafy ubrania


Zjadłam śniadanie i ruszyłam do studia myśląc o tym jak zostanę przyjęta przez innych, nigdy wcześniej nie myślałam o zmianie siebie czy nawet swojego stylu ubierania, nie do wiary, że jeden chłopak odwrócił moje życie do góry nogami. Spacerowałam sobie po parku, ponieważ była dopiero 7:10, więc do rozpoczęcia zajęć miałam 40 minut. Zobaczyłam siedzącego na ławce Federico, był zamyślony, postanowiłam wrócić do domu i się przebrać, bałam się zmiany, odwróciłam się i już miałam iść gdy zatrzymał mnie znajomy głos.
-Ludmiła ?- odezwał się a ja się obróciłam i na niego spojrzałam
-Cześć Federico- uśmiechnęłam się a on mnie przytulił 
-Idziesz do studia ?- zapytał
-Jeszcze nie- odpowiedziałam
-Idziemy się przejść ?- zapytał a ja poczułam coś dziwnego w brzuchu, nic nie odpowiedziałam tylko kiwnęłam głową. Rozmawialiśmy o wszystkim i zauważył to, że jestem inaczej ubrana wytłumaczyłam mu się, że po prostu lubię eksperymentować. Po kilku minutach spaceru ruszyliśmy w stronę studia, gdy weszliśmy do budynku wszystkie oczy zostały zwrócone na nas a ja momentalnie stałam się czerwona, nie chciałam żeby ktoś pomyślał, że między mną a Fede coś jest, przecież my się tylko przyjaźnimy.... 
-Tak, tak sobie wmawiaj Ludmiła, wmawiaj sobie. Jesteś w nim zakochana i oszukujesz samą siebie- pomyślałam
-Jakie masz teraz zajęcia ?- zapytał
-Nie wiem, chyba z Angie- odpowiedziałam 
-Ja mam z Beto- pow- A później co masz ?
-Lekcje tańca z Gregorio- uśmiechnęłam się
-Ja też- odwzajemnił uśmiech
-O Naty przyszła, to ja już pójdę. Pa- powiedziałam i poszłam do przyjaciółki
-Ludmiła- zaczęła- Co się z tobą stało ?- zapytała
-A co miało się stać ?- zapytałam
-Jesteś cała w skowronkach i... inaczej się ubrałaś- zlustrowała mnie wzrokiem
-Tak, tak a teraz idź mi przynieś coś do picia- rozkazałam i poszłam na zajęcia tam czekałam na Natalię z moją wodą. Angie prosiła abym zaśpiewała jej jeszcze raz piosenkę, którą wczoraj skomponowałam, spodobała jej się, uznała, że najlepsza będzie do duetu. Po zajęciach poszłam do szatni się przebrać, gdy już byłam gotowa poszłam na zajęcia z Gregorio była już tam Violetta, Federico, którzy rozmawiali ze sobą, Brodway, Leon oraz Camila, ja przyszłam jako ostatnia. Ćwiczyliśmy układ taneczny w parach, Gregorio wybierał pary a ja byłam z nikim innym jak Federico, cieszyłam się bardzo. Na koniec pokazywaliśmy swoje układy.








Mój i Federico wyszedł świetnie, więc Gregorio dał nam po 6 , ten taniec był taki... no taki cudowny, magiczny. Nigdy w życiu nie czułam się tak dobrze przy kimś, dzięki niemu staje się coraz lepsza i podoba mi się to.
-To dzięki tobie dostaliśmy te 6- uśmiechnęłam się
-Ale ty też wymyśliłaś kilka kroków- powiedział
-Tak, ale ty więcej- dodałam
-Nie ważne, ważne, że dostaliśmy dobrą ocenę- uśmiechnął się. 
 Po skończonych lekcjach ruszyłam w stronę domu.
-Poczekaj- krzyknął Federico a ja się odwróciłam
-Tak ?- zapytałam
-Mieszkamy koło siebie, więc wrócimy razem ?- spytał a ja kiwnęłam głową- Idziemy jutro razem do szkoły ?- zapytał
-Możemy- powiedziałam
-Coś się stało ?
-Nie, nie wszystko jest okej- skłamałam
-To dobrze- powiedział, resztę drogi spędziliśmy w ciszy ale i to nie przeszkadzało.
-To pa- powiedziałam
-Pa- uśmiechnął się a ja poszłam do siebie do domu

*Federico*
Pożegnałem się z nią i ruszyłem do swojego domu, gdy już byłem na miejscu zjadłem obiad i weszłem na fb, zobaczyłem, że Ludmiła jest dostępna, więc postanowiłem do niej napisać.

Czekałem aż odpisze. Bałem się, że odmówi. Mogłem tak od razu nie proponować, jeżeli odmówi wyjdę na debila.

Wyłączyłem facebooka i poszłem się wykąpać następnie się ubrałem w to: 




Misie komentować !!!! ;** To rozkaz ;) Tyle wyświetleń a tak mało komentarzy ^^ Postanowiłam, że rozdziały będą się pojawiać codziennie, nie 2 razy dziennie tylko raz, no bo jak nie komentujecie to dlaczego ja mam pisać ?? ;D Następny rozdział jutro *.*

sobota, 25 kwietnia 2015

Krótka notka :/

Nie dam dziś rozdziału:/ Dlaczego ? Tyle wyświetleń ;") Za co dziękuję. Tak mało komentarzy ;/ Jeżeli nie będzie komentarzy to zawieszę bloga, ponieważ nie wiem co sądzicie o rozdziałach a moja praca na marne :/ Proszę o komentowanie, ponieważ to bardzo motywuje ! ♥


Rozdział 3 ;)

Rano obudził mnie znienawidzony przeze mnie budzik. Jeszcze chwilę poleżałam w łóżku i wstałam, poszłam do łazienki i ubrałam się w to [Ubranie]. Po chwili byłam w studiu. Usiadłam na ławce i postanowiłam skomponować piosenkę. Miałam już połowę tekstu ale zadzwonił dzwonek na lekcje. Miałam zajęcia z Beto, więc udałam się do sali i usiadłam na swoim miejscu czekając na Naty. Z lekkim spóźnieniem przyszła i usiadła obok mnie. Gdy lekcja się skończyła postanowiłyśmy iść do baru obok szkoły na śniadanie, ponieważ byłam głodna. Zamówiłam hamburgera i go zjadłam, po kilku minutach wróciłam z przyjaciółką do studia i poszłyśmy na lekcję. Ona na zajęcia z Gregorio a ja z Angie. Gdy siedziałam w sali i czekałam na nauczycielkę wszedł jakiś chłopak, bardzo przystojny chłopak. To pewnie ten nowy z wymiany. Gdy weszła Angie poprosiła go o przedstawienie się i zaśpiewanie jakiejś piosenki. Nazywa się Federico. Zaczął śpiewać.
[Fede śpiewa]. Ciągle na niego spoglądałam i zauważyłam, że on na mnie też czasami patrzył, mimowolnie się uśmiechnęłam.

*Federico*
Przedstawiłem się i zacząłem śpiewać co chwilę spoglądając na piękną blondynkę, śpiewałem dla niej ale chyba tego nie zauważyła. Gdy skończyłem zająłem miejsce obok nie i się uśmiechnąłem, odwzajemniła i słuchała tego co mówi nauczycielka, po chwili ja również zacząłem jej słuchać.
-Angie ja napisałam piosenkę- odezwała się
-No to proszę, weź gitarę i nam ją przedstaw- odezwała się Angie
-Ale teraz ?- zapytała- Przy wszystkich dodała ?
-No tak, jakiś problem ?
-Nie, nie już śpiewam- wstała, wzięła gitarę i zaczęła śpiewać piosenkę
Oczywiście patrzyłem na nią z zaciekawieniem.


*Ludmiła*
Po lekcjach szłam w stronę domu, słuchałam muzyki oraz myślałam o chłopaku, który zjawił się dziś w szkole, przechodziłam przez ulicę gdy ktoś chwycił mnie w talii, wystraszyłam się i zdjęłam słuchawki, spojrzałam na przystojnego Włocha.
-Co się dzieje ?- zapytałam trzymając jego ręce
-Samochód- wskazał palcem- Nie zauważyłaś go- uśmiechnął się
-Tak, tak. To może... ja już pójdę- powiedziałam
-Chcesz mogę cię odprowadzić ?- zapytał
-No w sumie, dzieli nas tylko ogrodzenie- stwierdziłam
-Tak ?- zapytał dla pewności-Który jest twój dom ?- dodał po chwili
-Ten po prawej, taki beżowy- odpowiedziałam
-Fajnie, czym się interesujesz ?- zapytał
-Słuchaniem muzyki, tańcem, śpiewaniem, czytaniem czasopism oraz bloggerstwem ale tak bardziej traktuję swojego bloga jako pamiętnik. A ty ?- zapytałam
-Muzyka, motory- stwierdził
Kilka minut później byliśmy już pod moim domem, pożegnaliśmy się i weszłam do domu. Postanowiłam zmienić swój styl i charakter. On jest taki słodki, miły, uprzejmy a ja Głupia, wredna, nieprzyjacielska. Zmienię się. Dla niego. Po zjedzeniu pizzy, którą sobie odgrzałam poszłam na zakupy. Kupiłam pełno ciuchów nie w moim stylu a w stylu Francescy i Violetty oraz po części Naty. Kupiłam również sobie taką słodką piżamkę z Hello Kitty, którą ubrałam do spania wcześniej się kąpiąc. Położyłam się spać, ciągle myślałam o Federico, zaczarował mnie jego śpiew, osobowość oraz uśmiech, on jest idealny. Z tą myślą zasnęłam.

Jest rozdział ! A już myślałam, że nie dodam, ponieważ jestem padnięta. Byłam w kinie i na zjeździe motorów ;) Było fajnie, ale już mi się nie chce nic robić, dlatego przez resztę dnia zamulam przed laptopem pisząc rozdziały na przyszłość xD Dziś może się pojawić kolejny rozdział.Btw. Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzają tego bloga, ponieważ wczoraj po południu było 119 wejść dziś już jest ponad 400. Bardzo dziękuję ! ♥

piątek, 24 kwietnia 2015

To nie rozdział ;3

Chciałabym podziękować wszystkim, którzy wchodzą na tego bloga, nawet tym którzy tylko weszli bo dzięki wam w ciągu 2 dni mam 119 wyświetleń ;** Wiem, dla was może się to wydawać mało ale dla mnie to dużo ^^ Przede wszystkim chciałabym prosić żebyście komentowali, ponieważ to mnie motywuje do dalszego pisania, a wiem, że co najmniej ok. 50 osób to czyta ;)) Chciałabym mieć więcej komentarzy pod rozdziałami ale na razie nawet 1/2 mi wystarczą. Jeszcze raz bardzo dziękuję.

Nowe zdjęcie Tini z instangrama ;3 Dodane wczoraj z Ellą ♥


Rozdział 2 ^^

Rano obudziły mnie promienie słońca gdy wstałam poszłam zjeść śniadanie, Anna wzięła wolne, więc musiałam sobie sama zrobić. Zjadłam szybko płatki kukurydziane i poszłam się ubierać. Z szafy wyciągnęłam czarno- różową spódniczkę przed kolana, czarny gorset oraz botki na grubym słupku, gdy już wykonałam wszystkie poranne czynności poszłam do salonu i oglądałam jakąś beznadziejną bajkę, zajadając się popcornem. Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi od razu poszłam otworzyć, zobaczyłam w nich Violettę, jej odwiedziny mnie nieco zdziwiły bo my się nawet nie kolegujemy.-Czego chcesz ?- warknęłam
-Spokojniej- uśmiechnęła się
-No więc ? Po co tu przyszłaś ?- zapytałam
-Wiesz...-zaczęła- Chciałabym z tobą porozmawiać- dodała
-Mów- powiedziałam
-Nie zaprosisz mnie ani nic ?- zapytała
-Ach tak, zapomniałam- powiedziałam otwierając szerzej drzwi- Wchodź- odparłam
-Dziękuję- uśmiechnęła się, zamknęłam za nią drzwi i poszłyśmy do salonu. Spojrzałam na nią pytającym wzrokiem.
-Ładnie dziś wyglądasz- odezwała się
-Nie ma co się oszukiwać, ja zawsze ładnie wyglądam. Po co przyszłaś ?
-Potrzebuję rady- odpowiedziała
- I chcesz ją ode mnie ?- zapytałam z niedowierzeniem
-Tak- powiedziała wesoła
- Więc ? O co chodzi ?- zapytałam patrząc na nią
-Jest chłopak i on mi się bardzo podoba- zaśmiałam się
- Serio ? Mnie pytasz o radę w sprawie chłopaka ?- spytałam
-Tak- odpowiedziała nie śmiało- No bo on jest cudowny i te jego oczy, ale jestem zbyt nieśmiała żeby do niego zagadać pomóż mi- nalegała
-Violetta, wyjdź. Nie dam ci rady bo po prostu nie umiem takich udzielać- powiedziałam i wyprosiłam 'koleżankę' z domu i z powrotem poszłam oglądać kreskówkę.
*Kilka godzin później*
-Naty !- krzyknęłam- Przynieś jeszcze sok
-Już idę- powiedziała i przyniosła mi sok oraz chipsy
-Co robimy ?- zapytałam
-Ja to chyba idę do domu- powiedziała i zaczęła ubierać kurtkę
-Weź jeszcze zostań, co ja będę sama robiła ?- zapytałam
-Zaproś Federico, właśnie się wprowadził obok ciebie- odpowiedziała
-Co ? Jaki Federico ?- spytałam
-Uczeń z wymiany z Włoch- odpowiedziała- Mieszka w tym zielonym domku jednorodzinnym, za ogrodzeniem- dodała
-Naprawdę ? Ale wiesz, we Włoszech są paszczury- zaśmiałam się- Nie będę go do siebie zapraszać
-Francesca jest z Włoch- stwierdziła
-Wiem i właśnie też z tego powodu go nie zaproszę
- I co, że ona też jest z Włoch ? Nie rozumiem- powiedziała
-Tobie coś tłumaczyć, Bo Francesca i Violetta to typowy plastik, a Fran jest z Włoch tak ?- przytaknęła- Więc ?- zapytałam- On też może być plastikiem- dodałam po chwili
-Aaaaaa- uśmiechnęła się- Ale spokojnie, powiem ci, że jest całkiem przystojny, spodobał się Violettcie
-Violi ? Na serio jej ?- zaśmiałam się- Idealnie, więc odbiję jej chłopaka
-Ludmiła.... Dlaczego taka jesteś ?- zapytała z lekkim zażenowaniem
-Taka moja natura- odpowiedziałam- Idziesz czy zostajesz ?- zapytałam
-Przepraszam jest już 21 Lu ja muszę iść. Pa- powiedziała i przytuliła mnie na pożegnanie
-Pa- powiedziałam i zamknęłam za nią drzwi. Poszłam na górę i wzięłam szybki prysznic, zmyłam makijaż, przebrałam się w moją piżamę i położyłam się spać. Przez pół nocy nie mogłam zasnąć, ponieważ myślałam o tym dlaczego jestem taka wredna, po godzinie zasnęłam.

Przepraszam, że tak późno rozdział ;-;  Zapraszam do czytania :**

czwartek, 23 kwietnia 2015

Rozdział 1 ♥

Ludmiła:

Kochani, za 5 minut w auli- krzyczy Pablo.
Ciekawe co znów wymyślił, pewnie jakiś koncert charytatywny. Cały Pablo tylko by pomagał innym. Ale cóż wzięłam Natalię i poszłyśmy zająć miejsca w auli gdzie był już Pablo i naradzał się z radą pedagogiczną.
-Naty, wiesz może po co Pablo nas tu zawołał ?- zapytałam
-Nie, nic innego nie mówił tylko żeby za 5 minut być w auli.
-No to przecież wiem. Byłam przy tym, ale myślałam że może wiesz dlaczego tu jesteśmy !- nakrzyczałam na nią.
-A skąd ja mam...- nie dokończyła, ponieważ Pablo nam przeszkodził.
-Dziewczyny możecie mi powiedzieć co jest powodem waszej kłótni ?- zapytał
-Ty.- odpowiedziałam
-Jak to ja ?
-No bo kłócimy się z Naty...
-Ty się kłócisz.
-Weź już skończ- powiedziałam zdenerwowana
-Wyjdź Ludmiła.- powiedział Pablo
-No dobra no... Już nie będę- powiedziałam zaskoczona bo Pablo nikogo nigdy nie wyrzucał z zajęć.
-Wyjdź powiedziałem- Tym razem podniósł głos.
-Okej, ale bez Ludmiły to nie to samo. Wychodzę.
Chciałam wiedzieć po co Pablo nas sprowadził do auli i się nie dowiedziałam. I to wszystko przez Natalię bo zaczęła się kłócić. Ale później do niej zadzwonię i mi wszystko powie, przecież to moja przyjaciółka. Wybieram po raz trzeci numer do Naty i nie odbiera, ugh... Obraziła się na mnie czy co ?? Naty ! Odbierz w końcu... Po kilku minutach dzwonienia do Natki zrezygnowałam i postanowiłam pójść do parku. Gdy już miałam wychodzić zadzwonił mój telefon i jak się okazało to była Naty, odebrałam i zaczęłam na nią krzyczeć.
-Natalia dlaczego nie odbierasz telefonu kiedy cię potrzebuję ? Nigdy cię nie ma ! Masz się zjawić w parku za 10 minut i to szybko. Przynieś mi jakąś przekąskę... Dziś zjem kanapkę z kurczakiem, szybko bo jestem głodna. Aha i jeszcze ciepły ręcznik i może napije się jeszcze wody niegazowanej tylko dopilnuj żeby była ciepła. I się rusz jak już wspomniałam masz 10 minut- powiedziałam po czym zakończyłam rozmowę i ruszyłam do parku aby zdążyć przed Natalią, przecież takie gwiazdy jak ja się nie spóźniają. Czekam na nią już 10 minut...
Spóźnia się... Pięć minut. Wyciągam telefon i wybieram do niej numer ale wyłączam się gdy widze ją biegnącą z jakąś torbą... Oh pewnie w niej ma rzeczy dla mnie.
-Natalia !- krzyczę- spóźniłaś się 5 minut czy ty sobie zdajesz sprawę jaka ja jestem głodna ?? Dawaj kanapkę.
-W domu nie mogłaś zjeść ?- pyta przestraszona
-Nie ma rodziców, są na jakimś spotkaniu a Anna (moja służąca) poszła do dentysty, więc nie ma w domu obiadu.
-A na mieście nie mogłaś zjeść ??
-Nie dyskutuj tylko dawaj tą kanapkę. I chodź na ławkę, nie chce mi się stać.
Gdy Naty podała mi kanapkę poczułam w niej coś....
-Co jest w tej kanapce ?- zapytałam- To nie jest kurczak.
-Aaaa no tak zapomniałam ci powiedzieć że z kurczakiem nie było, więc wzięłam z tuńczykiem. -stwierdziła szatynka.
-COOO ?! -krzyknęłam najgłośniej jak potrafiłam i zaczęłam wypluwać jedzenie.- Idiotko ! Ja na tuńczyka mam uczulenie.
-O jezu ... Ludmi przepraszam nie wiedziałam.- przepraszała mnie.
-Jezu jaka z ciebie idiotka. Daj mi wody- powiedziałam ledwo co.
-Proszę.
Podała mi wodę a ja od razu wzięłam łyka, i kolejnego i tak piłam aż zaczęłam normalnie mówić.
-Jaka ty jesteś głupia, wiesz że mogło mi się coś stać ?? Daj mi ręcznik. Myślę że jest ciepły ??
-Tak. Trzymaj.
-Dzięki, no to co Pablo mówił wam w auli.
-A że z Włoch przyjeżdża ktoś na wymianę ....
-I co ? Tylko tyle ?
-Tak.
-Boże.... Tylko po to mnie tu ściągnęłaś ?? Jaka ty głupia jesteś naprawdę. Zamiast mi to przez telefon powiedzieć to musiałam przez ciebie przyjść do parku. Ale nie, w sumie to dobrze bo nie miałabym co jeść.
-Bardzo fajna z ciebie przyjaciółka- powiedziałam i nagle bez powodu zaczęłam kaszleć.
-Lu coś się stało ?- spytała zmartwiona przyjaciółka
-Nie, to tylko przeziębienie, wracam do domu. Idziesz ze mną ? Obejrzymy coś.- zasugerowałam
-Mogę iść.- Odpowiedziała.
-Wiesz, chyba jutro nie idę do studia. - powiedziałam w drodze do domu.
-Dlaczego ?
-Jestem przeziębiona, nie chcę być mocno chora.
-Aha, okej to zostać z tobą ?
-Nie, idź do studia później mi wszystko opowiesz.

Gdy już dotarłyśmy do mojego domu, a raczej willi poszłyśmy do mojego pokoju, który był na samej górze. Musiałam się przebrać. Mój pokój był czarny, na ścianach plakaty zespołów rockowych/ metalowych, meble czarno-białe, łóżko w kształcie koła oraz szafa, w której było pełno moich ciuchów. Otworzyłam szafę i postanowiłam ubrać czarno- srebrny sweter w poziome pasy i czarne legginsy do tego. Gdy byłam już ubrana ja i Naty zeszłyśmy na dół do salonu. Ona wybierała film a ja poszłam zrobić popcorn do kuchni. 2 godziny później skończyłyśmy oglądać film, nudny był. A Naty zaczęła płakać jaka z niej idiotka. Oglądałyśmy Ruffian jakiś film o koniu, który złamał nogę. Ja się z tego śmiałam a ona płakała. Przez jeszcze następne 2 godziny plotkowałyśmy i Naty musiała iść do domu bo było późno, odprowadziłam ją do drzwi po czym poszłam wziąć prysznic. Zdjęłam z siebie ubrania, które następnie wrzuciłam do pralki i zaczęłam się kąpać. Ciało nawilżyłam kokosowym żelem pod prysznic a włosy umyłam szamponem o zapachu jagody z wanilią. Po kąpieli przebrałam się w moją piżamę z czaszkami i położyłam się do łóżka, po chwili zasnęłam.


Mamy pierwszy rozdział ;) Myślę, że się spodobał :D Proszę o komentowanie bo to naprawdę motywuje do dalszego pisania ^^ Pozdrawiam <33 
<--------- Na zdjęciu piżama ;**

środa, 22 kwietnia 2015

Prolog ;)

Ludmiła 



Nazywam się Ludmiła Ferro. Miałam 17 lat, chodziłam do Studia On Beat taka szkoła muzyczna.Nigdy nie byłam zakochana, nie miałam chłopaka ale z wyboru. Nie miałam zbyt wielu przyjaciół tylko Naty, nie preferowałam tych grzecznych dziewczynek ubranych na różowo typu Violetta czy Francesca, byłam bardziej 'nie grzeczna', ciągle ubrana na czarno taki emo lub punk. Ciągle komuś dokuczałam, byłam wredna ale cóż ja na to poradzę taka moja natura. Nagle pewnego dnia coś a raczej ktoś daje mi do zrozumienia moje postępowanie. Chłopak, który przyjeżdża na międzynarodową wymianę z Włoch, chyba się w nim zakochałam i to tak prawdziwie. On pomógł mi zrozumieć jaką jestem osobą, dzięki niemu stałam się szczęśliwa i nauczyłam się kochać. Pomógł mi stać się miłą Ludmiłą, którą więcej osób lubi. Nie jestem już punk'iem ubieram się tak jak inne dziewczyny 'schludnie i dziewczęco'. Nadal nie mogę w to uwierzyć że jedno spotkanie tak bardzo zmieniło moje życie. Chcecie wiedzieć jak to się stało prawda ?...

Mamy prolog ! <3 Pierwszy rozdział pojawi się jutro *,*

Zaczynam :D

Jestem Paulina. Mam 15 lat. Oglądam Violettę. Moje ulubione pary to Fedmiła, Leonetta oraz Diecesca. Tutaj będę pisała opowiadania o Fedmile ;) Myślę, że spodoba wam się mój blog ♥ Zapraszam do czytania, komentowania ;** Za chwilę pojawi się prolog ;D